25 września, nocleg w obozie drugim

Jesteśmy w obozie drugim, gdzie nocujemy. Dziś w nocy mogą być pierwsze wejścia na szczyt. My szykujemy się na poranek, 28 września. 

Jesteśmy dobrej myśli, choć w związku z górskim metabolizmem, zrzuciłam już kilka kilogramów. Palce mam poklejone superglue – sposób na pękające opuszki 🤨, no i męczy mnie strasznie moja stała górska dolegliwość – odbierający siły kaszel wysokościowy. No, ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. 

Byle już śniegu więcej nie padało i nie było silnych wiatrów