16 września, docieramy do obozu pierwszego

16 września dotarłyśmy do obozu pierwszego – Camp1 – 5800m n.p.m. Droga była trudna, ponieważ niosłyśmy bardzo ciężkie plecaki i musiałyśmy skakać z nimi przez szczeliny.

Wieczór spędziłyśmy w namiocie. Na zewnątrz sypał śnieg, a my próbowałyśmy się ogrzać herbatą zrobioną z roztopionego śniegu. 
Głowy trochę bolą, ale to normalne na tej wysokości.