Każdy ma jakieś nałogi… Ja uzależniłam się od gór. Wiele im zawdzięczam, to one ukształtowały mój charakter, dają siłę przydatną w codziennym życiu, wiarę że stać mnie na więcej, niż mi się wydaje.Na wyprawę na znajdujący się w nepalskich Himalajach ośmiotysięcznik Manaslu, ósmą górę świata (8156 m) jadę razem z moją wspinaczkową partnerką, Joasią Kozanecką. Chcemy pokazać, że himalaizm wcale nie jest zarezerwowany tylko dla mężczyzn, że kobiety, też są w nim obecne, też umieją “walczyć”, że potrafią być zdeterminowane w realizowaniu swoich celów. Że zupełnie przeciętna Polka potrafi marzyć, realizować swoje marzenia i osiągać najwyższe szczyty.Nie mamy pewności, czy uda nam się Manaslu zdobyć. Czujemy się do tej wyprawy przygotowane, zarówno kondycyjnie, jak i sprzętowo, ale finał zależy od wielu czynników. Przede wszystkim od tego, czy “Góra pozwoli”. Siły i chęci nie wystarczą, niezbędne jest także szczęście. Zwłaszcza szczęście z oknem pogodowym przy ataku na szczyt.

Szczęście z oknem (choć w tym wypadku już niekoniecznie “pogodowym”) otworzyło mi się jednak już przed wyprawą. Już wyjaśniam… Niestety, zdobywanie gór wysokich kosztuje. Zezwolenia na wspinanie, cała logistyka, specjalistyczny sprzęt to naprawdę spore kwoty. Prawie wszystko co zarobię, wydaję na wyprawy, ale jak się okazuje – w wypadku tych wysokogórskich, to i tak za mało. Dotychczas każda większa wyprawa mimo pracy na 300% normy, i tak kończyła się długami… W przypadku tej, niczym wspomniane okno pogodowo, otworzyło mi się okno “pomocowe” – znalazła się firma, która postanowiła zostać partnerem wyprawy. Nomen omen firma produkująca… okna, tak jak i ja – otwarta na wyzwania.

Dziękuję Awilux za pomoc i zaufanie. Jesteście moim oknem na świat, a raczej – na góry!

Monika Witkowska

3 października, trekking powrotny

Jesteśmy już po pierwszym dniu trekkingu, w wiosce na wysokości 2800m. Jaka to radocha znowu widzieć drzewa, kwiaty, spotykać innych ludzi niż wspinacze (wczoraj spotkałyśmy znajomych z Karakorum, będących tu na trekkingu, rodaków – Ewę i Gustawa). Dziś mamy do zrobienia górami około 30 km i w ten sposób za 3 dni dotrzemy do drogi, … Czytaj dalej 3 października, trekking powrotny

Posted in Blog wyprawy, Powrót | Tagged , , , , | Możliwość komentowania 3 października, trekking powrotny została wyłączona

30 września, przygotowania do powrotu

Złe wieści z Manaslu. Od rana trwa akcja poszukiwawcza dwóch Czechów zaginionych na ataku szczytowym, ale już wiemy, że jeden z nich nie żyje, spadł. Dziś też zawalił się serak, niszcząc wykorzystywane przez wspinaczy przejście na icefall między camp 1 i camp 2. Ekipa szerp poszła założyć drabiny pozwalające na ewakuację pozostałych u góry wspinaczy … Czytaj dalej 30 września, przygotowania do powrotu

Posted in Blog wyprawy, Powrót | Tagged , , , , , | Możliwość komentowania 30 września, przygotowania do powrotu została wyłączona

29 września, dotarcie do bazy

Fajnie leżeć w swoim namiocie, w bazie, w miarę ciepełku i tylko uśmiechać się na myśl, że wczoraj o tej samej porze 2 km wyżej nie mogłam z wycieńczenia nic jeść i próbowałam opanować dreszcze.  Dzisiejsze zejście z obozu trzeciego (6800m) do bazy zajęło nam prawie cały dzień, bo ciągle się coś działo. Na dzień … Czytaj dalej 29 września, dotarcie do bazy

Posted in Blog wyprawy, Powrót | Tagged , , , , | Możliwość komentowania 29 września, dotarcie do bazy została wyłączona

Partner wyprawy